poniedziałek, 16 września 2013

Okładka

Długo wyczekiwana okładka "Zagubionej". Podoba się? :) xx


6 komentarzy:

  1. Jest śliczna, nie mogę się doczekać kiedy wreszcie będę mogła ją kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka świetna! Te oczy... Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam książkę...
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)

    @KateStylees

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam :) Ale dalej oczekuje na rozdział. Czy to opowiadanie zostało zawieszone? Nie ma tu żadnej informacji co do tego więc prosiłabym o szybką odpowiedź.
    Z góry dziękuje i pozdrawiam
    Ada
    @im_alien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, opowiadanie nie zostało zawieszone, jestem w trakcie pisania rozdziału. x

      Usuń
  4. Będę szczera i napiszę co myślę.
    Jestem zła.
    Zostawiłaś nas na 7 MIESIĘCY bez jakiejkolwiek informacji czy opowiadanie jeszcze kiedykolwiek będzie kontynuowane, jeśli tak to kiedy, bez infornacji w ogóle co się dzieje bo zostawiłaś nas na ponad pół roku!! a teraz wchodzisz tylko żeby wypromować książkę. I tylko to. Nic nie napisałaś, nic że Ci przykro że nas tak bez słowa zostawiłaś, nic. Jakbyśmy Cię nie obchodzili. Bodajże ja się tak poczułam, bo po bezsensownym cotygodniowym sprawdzaniem czy coś dodałaś wydaje mi się że wypadałoby cokolwiek do nas napisać.
    tak wiem, że pisałaś maturę. tak wiem, że zajmowałaś się książką. Ale nie było Cię przez PONAD PÓŁ ROKU napewno znalazłabyś czas na napisanie rozdziału, dwóch.
    a jeśli już naprawdę byłaś aż tak zajęta to napisanie paru zdań do nas, że przepraszasz, że opowiadanie wróci tego i tego zajełoby Ci 3-5 minut!
    Naprawdę mi przykro że tak nas potraktowałaś. Najpierw byłam zła, ale teraz jest mi zwyczajnie smutno. w porównaniu do książki pewnie taki blog jest dla Ciebie niczym. Ale dla tych którzy to czytają może być czymś więcej.
    To tyle. - foxxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że nie przeczytasz tego, ale chcę by wszyscy wiedzieli. Z ziązku nie tylko z maturą musiałam zrobić sobie wtedy przerwę. Nie będę wnikać w szczegóły. Pisząc o książce chciałam dać znać, że żyję, że możecie nadal czytać to, co piszę. Przepraszam, że zniknęłam i w sumie sama tego żałuję. Ale ja też wtedy miałam zycie poza internetem, które stawało się poważne i dorosłe. Dorosłam i rozwinęłam się. Szczerze powiedziawszy, nie myślałam, że moje zniknięcie zrobi jakąś różnicę w świecie, nie uważałam się za nikogo ważnego.

      Usuń